Notka pobiwakowa:)
W dniach 3 - 5.11.br nasza dzielna i w tej chwili już naprawdę spora drużyna (19 osób na biwaku) biwakowała wraz z całym naszym kochanym Szczepem w małej, ale bardzo zacnej szkole podstawowej w Regucie. Był to biwak o najlepszy zastęp Szczepu, a jego obrzędowością było Powstanie Warszawskie. Zastępy miały naprawdę zróżnicowaną wielkość: 9 Sów, 5 Lisic i 3 Pszczoły. Wyniki natomiast były prawie odwrotnie proporcjonalne do liczebności... Coprawda żaden zastęp z naszej drużyny nie zajął pierwszego miejsca, ale Pszczoły uplasowały się na miejscu trzecim, po nich Sowy a na końcu Lisice. Osobiście uważam ten biwak za bardzo udany dla naszej drużyny... pierwszy raz od dawna byłyśmy najbardziej liczną drużyną w Szczepie i liczę, że tak już pozostanie:-)

Komentarzy: 4
oj tak ta:D aż się Adam zdziwił:D ale cóż...nie ma co narzekać:) niedlugo to my bedziemy zawsze najlepsza drużyna:D:D
phi... jakbyśmy już nie były:P
oczywiście, że już jest =) muszę przyznać, że na tym biwaku skosztowałam kilka bardzo zaskakujących potraw typu krupnik bez kaszy czy też paróweczki- ośmiorniczki , ale i tak byyyyyło fajnie:D
ja jednak uznałam, że to był rosół... z ziemniakami coprawda... ale ewidentnie rosół!!:)
Napisz komentarz
<< WróÄ