31 lipca 2006 nasza dzielna drużyna wraz z całym szczepem 169 i zaprzyjaźnionym 61 wróciła z obozu nad jeziorem Dużych Okoni (gdzie okonie były naprawdę duże i było ich dużo:)). W ciągu kilku pierwszych dni w pocie czoła niepomne na ból i odniesione rany uporałyśmy się z pionierką(choć niektórym udało się to dopiero za drugim podejściem) i mogłyśmy zacząć obóz właściwy. Wkrótce dokazało się, że jesteśmy plemieniem Bahatika którym rządzi królowa Maliki (Woś) a w komendzie towarzyszą jej dwie szamanki: Kaumia (Paulina) i Mwali (Asia). Zastępy miały dość zróżnicowaną wielkość: Próbny (Kosea) liczył sobie na początku 4 osoby: Agę K., Izę, Julkę W. i Ankę M. Niestety już po 10 dniach Julka musiała wyjechać:(. Lisic (Watetai) było od początku do końca 4: Wera, Agata K., Ania i Julka Z., a Sów (Manyanga) 5: Becia, Weronika, Joasia, Marta i Agata J. Bawiłyśmy się naprawdę świetnie i mimo, że były lepsze i gorsze momenty myślę, że wszystkie będziemy miło wspominać ten obóz. Trzy z nas złożyły przyżeczenie, dwie zdobyły chusty i wszystkie dziewczyny, które biegły na stopień zaliczyły bieg:). Ja swoim skromnym zdaniem chciałam zauważyć, że był to mój jak dotąd najlepszy obóz. Żeby zobrazować jak wesoło nam było wreszcie zamieszczam tutaj tekst naszej obozowej piosenki:):
Bahatika (mel. Dżdżownica)
1. Siedzimy tu dwa tygodnie,
Ubieramy się już modnie,
Na pionierce tak nie było,
O czystości się marzyło.
Na początku zbijałyśmy,
Potem to rozwaliłyśmy.
Lecz nie było to celowe,
Prycze są teraz gotowe.
Ref. Bahatika, Bahatika, Bahatika,
WYMIATA!/x2
2. Aśka z Paulą szamankami,
Cała reszta buszmenkami,
Woś nazwała się Maliki,
I jest królową Afryki.
Każdą dziewkę opiszemy,
Zrymujemy, to, co wiemy,
Będzie bardzo abstrakcyjnie,
Ale za to atrakcyjnie.
Ref. Bahatika...
3. Drużynową nam jest Woś,
Bardzo łebski super-ktoś.
A Asieńka, nasz Promyczek,
Klepie Wośka w jej policzek.
Paulinka Becię wkurza,
Twierdzi, że z niej Betka duża.
Lubi jeździć na rowerze,
Gośkę Janiak z sobą bierze.
Ref. Bahatika...
4. Młodsza Ania, cicha woda,
Zależy jaka pogoda.
Czasem milczy, tylko słucha,
Potem mówi, że jest grucha.
Ej no heloł, o co kaman?
To Chomiczek - słowny szaman.
Lubi czytać, wręcz w nadmiarze,
Chociaż Wera sprzątać każe.
Ref. Bahatika...
5. Idzie Wera borem, lasem,
Wymachuje adidasem.
Julka lubi warty nocne,
Co jest bardzo nam pomocne.
Aśka z Jemem romansuje,
Bo do niego miętę czuje*.
Marta ładnie opalona,
Bonczurami przerażona.
Ref. Bahatika....
6. Asia doskonale liczy,
Lecz śpiewając ostro kwiczy.
Jeleń w kuchni przesiaduje,
Doskonale się z tym czuje.
A Agata siędusiła,
Bo ją pszczoła urządliła.
Becia krzyczy, choć nie może,
Nawet lekarz nie pomoże.
Ref. Bahatika...
7. Aga w szczocie trzyma mech,
Orginalny jest jej śmiech,
Anka różem nas katuje,
Z Wikingami przesiaduje.
Iza szopę ma na głowie,
Śmieje się, cokolwiek powie.
To już koniec tej piosenki,
Więc kończymy nasze jęki.
*proszę nei brać tego zbyt dosłownie;-)